Emocjonalny kostium

Styl jaki przyporządkowujemy ubraniom, jest w przeważającym stopniu naszym „emocjonalnym kostiumem”. Odzwierciedla to jak się czujemy sami ze sobą, ze  swoim ciałem, z ludźmi, marzeniami.Styl może iść nurtem mody, jednak nigdy jej w pełni nie podlega. Styl wypływa z wnętrza człowieka. Jest on formą wyrażania siebie – ludzkich emocji, nastrojów, zainteresowań. Sam w sobie jest czymś, co można zdefiniować, tylko w kontekście określonej osoby, gdyż jest integralną jej częścią.
Znane domy mody, jak Chanel, Dior, czy Versacze charakteryzują się pewnym rozpoznawalnym stylem. Za owym stylem kryje się twórca stylu -  projektant mody, który go stworzył. W swych poszukiwaniach artystycznych doszedł do formy wyrazu, jaka najlepiej odzwierciedla jego samego.
Zdarza się, iż osoba nie posiada określonego stylu w sposobie ubierania się....co jednak nie oznacza, że nie ma stylu w ogóle, gdyż on zawsze istnieje, ale nie zawsze jest wyrażany na zewnątrz. Powody braku stylu w stroju mogą być różne. Ktoś na przykład nie przykładać wagi do  swojego zewnętrznego wizerunku. Innym razem osoba ciągle zapożycza style z zewnątrz, chcąc nadążyć za szybko zmieniającymi się trendami mody. Jej indywidualny styl nie jest jeszcze ukształtowany i ciągle go poszukuje.
Styl może określać także to czym się ktoś zajmuje, aczkolwiek to już bywa sprawą względną. I tak na przykład styl ekstrawagancki jest doskonałym narzędziem wyrażania buntu przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Poza tym pozwala szokować i wzbudzać mocne zainteresowanie własna osobą u innych. Ten rodzaj ekspozycji jest szczególnie przypisywana ludziom medialnym: artystom, piosenkarzom, gwizdom rocka, etc. Wykorzystują oni strój do swojej autopromocji, jako narzędzie wizerunku scenicznego. Czy przejdziesz obojętnie obok osoby ubranej w kawałki mięsa, niczym Lady Gaga? Nie...i właśnie o to w tym chodzi.
Style, trendy przywłaszczamy, aby być na topie, upodobnić się do swoich idoli – osób które nam imponują, bądź wtopić się w daną subkulturę.Do stylów formalnych przymuszają nas konwenanse, z racji wykonywanych zawodów lub okazjonalnych sytuacji. Jest to również forma kodu ubioru dostosowana do danej grupy osób, którą należy warunkowo przestrzegać. Dżinsy i tramki w biurze z pewnością nie pomogą managerowi w wydawaniu poleceń swoim podwładnym, ale mogą zawęzić relacje na spotkaniu integracyjnym w piłkarskiej rywalizacji o puchar zespołowy. Dzięki luźnym piątkom także i w środowisku biznesowym chociaż czasami możemy wyrazić tę mniej oficjalna część siebie.
Styl ewoluuje, „staje się”. Ludzkie ciało  i osobowość podlegają zmianie. Nie dziwi zatem fakt, iż w miarę dojrzewania człowieka, również i jego styl się zmienia – staje się bardziej przejrzysty i klarowny. Dużo ludzi preferuje styl klasyczny, gdyż odzwierciedla on spokój, równowagę i bezpieczeństwo, które uzyskuje się z wiekiem.
Jeśli  zatem chcemy odnaleźć własny styl, musimy spojrzeć w głąb nas. Zadać sobie pytanie w czym nasze ciało i nasze myśli się dobrze czują, co pozwala nam w pełni wyrazić siebie. Niektórym osobom przychodzi to łatwo i naturalnie. Inni wciąż poszukują, a jeszcze inni przywdziewają narzucone style zawodowe, jednak mimo to chociaż czasami dają upust swojemu ja.